środa, 29 listopada 2017

Pięć kolejnych książeczek Hervé Tulleta z serii „Gry i zabawy” już w księgarniach!


Autor „Naciśnij mnie” i „Gry cieni” znów zaprasza do kolorowego świata, wznoszącego doświadczenie dziecięcej lektury na nowy poziom. 22 listopada nakładem wydawnictwa Insignis do salonów Empik trafiło pięć kolejnych książeczek aktywizujących z serii „Gry i zabawy”: „Gra luster”, „Zabawa liniami”, „Graj w piłkę”, „Paluszkowa wyprawa” i „Gra w kolory”. Każda z nich rozwija wyobraźnię, pamięć wzrokową, zmysł obserwacji oraz zdolność koncentracji.

Jak połączyć przyjemne z pożytecznym – zabawę i naukę? Czym zająć pociechę, by nie znudziła się w mgnieniu oka? Odpowiedzi na te pytania poszukuje każdy rodzic! To właśnie z myślą o nich Hervé Tullet stworzył niezwykłą serię książeczek, które prócz pozytywnego wpływu na rozwój dziecka są przede wszystkim pretekstem do zabawy – wystarczy odrobina wyobraźni. To nie kolejna zabawka, którą maluch po chwili rzuci w kąt, z tymi książeczkami nie ma miejsca na nudę!


Już od pierwszych miesięcy dzieciaki uwielbiają przeglądać się w lustrze. Odkryj niezwykły świat ukryty na magicznych lustrzanych stronach książeczki „Gra luster”.

Pulsujące żywymi kolorami linie skręcają w różnych kierunkach i tworzą rozmaite kształty. Dokąd zaprowadzi cię „Zabawa liniami”?

Na zewnątrz zimowe mrozy? Tęsknisz za grą w piłkę? Nic straconego! Wystarczy papierowa kulka i książeczka „Graj w piłkę”, byś mógł rozegrać pełen emocji mecz.

Twoja pociecha polubiła „Paluszkową olimpiadę”? Paluszkowe robaczki powracają! Tym razem wyruszycie na wspólną wyprawę w nieznane. Ahoj, przygodo!

Skąd się biorą kolory? Jak powstaje fioletowy albo zielony? Sięgnij po „Grę w kolory” i weź udział w tęczowym karnawale!



Kilka słów o autorze:
Hervé Tullet to francuski grafik i ilustrator urodzony w 1958 roku w Normandii. Swoją karierę rozpoczynał jako dyrektor artystyczny i ilustrator prasowy, by w 1994 roku wydać swoją pierwszą książkę dla dzieci. To właśnie dzięki interaktywnym, kolorowym i pobudzającym do działania publikacjom dla najmłodszych stał się znany na całym świecie. Jego wielokrotnie nagradzane prace przetłumaczono na wiele języków i wydano w kilkudziesięciu krajach całego świata, gdzie natychmiast zyskiwały status bestsellerów.

źródło: mat. prasowe 

niedziela, 26 listopada 2017

RECENZJA: David Sinden, Bullet Book. Bądź pięknie zorganizowana (Insignis, 2017)

Dobra organizacja to podobno klucz do sukcesu. Niewątpliwie jest w tym stwierdzeniu ogrom prawdy, a jak wiemy skutecznej organizacji służy przede wszystkim kalendarz. Jednakże nie zawsze znajdziemy w nim miejsce na wszystkie nasze notatki. Naprzeciw szerszym potrzebom wyszedł David Sinden, który stworzył rewolucyjny system łączący dziennik, organizer i notes. Całość zawarł w niewielkiej książce, w której możesz zapisywać swoje projekty, cele i codzienne obowiązki, a potem śledzić postępy w ich realizacji.

"Bullet Book. Bądź pięknie zorganizowana", bo o tej pozycji mowa, to twórczy i efektywny system organizacyjny przedstawiony w jakże klarowny i estetyczny sposób. Złoto-biała książka skrywa w swoim wnętrzu wiele miejsca, gdzie możesz zapisać zarówno krótko-, jak i długoterminowe cele, a także zaznaczyć ważne daty, zanotować "przypominajki" czy po prostu stworzyć bieżące listy rzeczy do zrobienia. Tylko od Ciebie zależy, jak wykorzystasz i wypełnisz przestrzeń w "Bullet Book". Możesz nawet pokolorować swoje zapiski, gdyż autor pozostał przy czarno-białej grafice wnętrza swojej pozycji i zostawił miejsce na Twoją wyobraźnię.   

Jeśli jesteś zatem jedną z tych osób, którym nie wystarcza zwykły kalendarz, aby dobrze zaplanować dzień, miesiąc czy cały rok, koniecznie sięgnij po "Bullet Book. Bądź pięknie zorganizowana". Dzięki tej pozycji zaplanujesz wszystko z czystą przyjemnością. Dodatkowo z łatwością będziesz mogła monitorować wykonywane zadania, kontrolować harmonogram, a także realizować cele i marzenia. Zadbasz również o zdrowe nawyki żywieniowe oraz ułożysz swój plan treningowy (jeśli będziesz mieć akurat na to ochotę). W "Bullet Book" znajdziesz miejsce na dosłownie wszystko. Najważniejsze jednak, że dzięki tej pozycji wprowadzisz do swojego życia niezwykły ład i porządek.


Za egz. recenzencki "Bullet Book. Bądź pięknie zorganizowana"
serdecznie dziękuję AiM Media 

środa, 8 listopada 2017

RECENZJA: Zygmunt Miłoszewski, Jak zawsze (Wydawnictwo W.A.B., 2017)

Nie wyobrażacie sobie nawet, jak bardzo byłam podekscytowana nową powieścią Zygmunta Miłoszewskiego. Jednocześnie przemawiała przeze mnie obawa, czy aby kryminalna trylogia z Tadeuszem Szackim nie przyćmi tego premierowego dzieła. Jakby nie patrzeć to właśnie dzięki niej tak bardzo kochamy prozę pana Miłoszewskiego (nie umniejszając oczywiście "Domofonowi" oraz "Bezcennemu"). I jakby nie patrzeć po raz drugi, autor przyzwyczaił nas do doskonałych powieści z gatunku horror, kryminał oraz thriller. A tu proszę, niespodzianka! Tym razem pan Miłoszewski wyszedł ze swojej szufladki (i baaardzo dobrze, bo po co szufladkować taki talent literacki) i zaprezentował nam zupełnie inne dzieło - słodko-gorzką opowieść o małżeństwie z 50-letnim stażem, które dostaje szansę przeżycia swojej miłości jeszcze raz. Ale czy aby na pewno tylko o tym traktuje najnowsza powieść Zygmunta Miłoszewskiego?

Zdecydowanie nie. "Jak zawsze" to również - a może wręcz przede wszystkim - opowieść o Polsce. Polska - tak samo jak główni bohaterowie - dostaje szansę na ponowne przeżycie swojej historii. Kiedy zatem Grażyna i Ludwik w swoją 50. rocznicę ślubu niespodziewanie przenoszą się w czasie i znów mają po trzydzieści lat, Polska historia również ulega zmianom i wita głównych bohaterów w zupełnie innym świecie. Nie ma śladu PRL-u i trudnych lat komuny. Jest za to świat pełen zachodnich wzorców i udogodnień życia codziennego. A wszystko to za sprawą unii francusko-polskiej. Niestety, jak większość sojuszy, także i ten stoi na glinianych nogach. Niemniej Polacy mają dużą szansę na zupełnie inne poprowadzenie losów swojej ojczyzny. Czy uda im się oszukać los i nie dopuścić do objęcia władzy przez komunistów? Czy faktycznie możliwe jest wykorzystanie wiedzy z XXI wieku tak, aby zmienić losy Polski od 1963 roku?  

Przed takim dylematem stają główni bohaterowi - Grażyna i Ludwik, którzy mają świadomość, że cofnęli się w czasie, ale jednocześnie pamiętają wszystkie wydarzenia, jakie miały miejsce w ciągu trwania ich małżeństwa. Mogą zatem skutecznie wykorzystać swoją wiedzę tak, aby odmienić los. Niestety nie jest to takie proste. I nie chodzi tu tylko o zmianę historii Polski, ale również o ich miłość. Bohaterowie stają więc przed wyborem - mogą ponownie związać się ze sobą i przeżyć 50 lat razem albo wybrać zupełnie inne drogi ku własnemu szczęściu. Wszystko leży w ich rękach. Co więcej, Grażyna i Ludwik doskonale wiedzą, które zdarzenia z ich życia chcieliby powtórzyć, a które całkowicie zmienić bądź wyeliminować. Jak zakończy się ta zabawa z czasem i czy głównym bohaterom uda się oszukać los? Przekonajcie się sami, gdyż naprawdę warto!

"Jak zawsze" to z pozoru lekka, miejscami ironiczna, komedia o małżeństwie z 50-letnim stażem, które zmęczone tyloma latami ze sobą, dostaje szansę przeżycia swojej miłości na nowo. Jednakże Zygmunt Miłoszewski tak podszedł do tej powieści, że opowieść o Grażynie i Ludwiku stanowi tylko pretekst do pofantazjowania o innej (może także lepszej) Polsce. Autor dzieli się więc z nami mnóstwem, ukrytych pod głównym torem akcji, spostrzeżeń na temat naszej ojczyzny. Obnaża prawdę, trochę koloryzuje, ale przede wszystkim kreśli doskonalą opowieść z drugim dnem. Każda strona to rozkosz literacka. Co więcej, w "Jak zawsze" odnajdziemy nie tylko interesujące kreacje bohaterów, ale również świetnie skonstruowane wątki fabularne. Tak sobie myślę, że to już chyba żadna nowość, jeśli idzie o prozę tego autora. Pan Miłoszewski prezentuje po prostu wysoką klasę swoich powieści i mam nadzieję, że w najbliższym czasie ponownie nas zaskoczy. Warto było wyjść poza utarte szlaki i poszerzyć ramy o nowy gatunek. Gratuluję! A Wam oczywiście gorąco polecam "Jak zawsze", gdyż jak zawsze Zygmunt Miłoszewski usatysfakcjonuje czytelnika. ;)


Za egzemplarz recenzencki "Jak zawsze"
serdecznie dziękuję Grupie Wydawniczej Foksal
          

niedziela, 5 listopada 2017

RECENZJA: John Marrs, Dopasowani (Książnica, 2017)

Szukanie miłości w Internecie nikogo w dzisiejszych czasach nie dziwi. Ale czy w wirtualnym świecie można znaleźć partnera idealnego? Partnera, z którym pasujecie do siebie jak dwie połówki jabłka? A gdyby dodać do tego, że to właśnie Wasze DNA pozwala na sparowanie takowych połówek? Brzmi niewiarygodnie? W "Dopasowanych" Johna Marrsa wszystko jest możliwe.

Elle - bizneswoman, którą od dawna frapowała genetyka - stwarza system, na podstawie którego możliwe staje się idealne sparowanie dwóch osób. Wystarczy porównać kody DNA, żeby dopasować je do siebie niczym dwie połówki jabłka. Swoje odkrycie Elle zawarła na stronie internetowej www.znajdzswojadrugapolowke.com, gdzie każdy zapracowany człowiek może odnaleźć miłość w kilka minut.

W taki właśnie sposób miłości poszukuje Mandy - kobieta po przejściach, pragnąca szczęśliwego związku i dziecka. W systemie rejestruje się także Christopher - seryjny morderca, który wybiera się na spotkanie ze swoją drugą połówką przede wszystkim z ciekawości. Mężczyzna jeszcze nie wie, jak bardzo odmieni się jego życie, gdy pozna genetycznie dopasowaną miłość swojego życia. Z kolei Nick dzięki systemowi parowania DNA dowiaduje się, że to nie Sally - jego narzeczona - jest mu pisana. Jakież będzie jego zdziwienie, gdy dowie się, kto został doń dopasowany. Podobne zdziwienie, a dokładniej rozczarowanie, przeżyje Jade. Kobieta, po długiej konwersacji w Internecie ze swoją sparowaną połówką, postanawia postawić wszystko na jedną kartę. W związku z tym decyduje się na wyjazd do Australii, żeby odwiedzić i poznać zarazem ukochanego.

Powiem szczerze, że już dawno nie czytałam tak dobrej książki utrzymanej w klimacie thriller/sensacja/kryminał. Zafrapowała mnie przede wszystkim intrygująca fabuła, która stanowiła inteligentną grę autora z czytelnikiem. Nie jest to oczywiście jedyny walor tejże powieści. W "Dopasowanych" należy docenić przede wszystkim doskonałą korelację formy z treścią. Powieść charakteryzuje się bowiem krótkimi - acz treściwymi i nader intrygującymi - rozdziałami, które są niewątpliwym motorem całej akcji. "Dopasowani" stanowią idealny przykład tego, że minimalistyczne rozdziały mogą wprowadzić czytelnika w nader rozbudowany świat przedstawiony i sprawiać, że strona po stronie chce się zanurzać się w nim coraz głębiej. Jednym słowem jest zagadkowo, emocjonująco i refleksyjnie. Ciekawa mieszkanka, nieprawdaż? Sprawdźcie, jakie impresje wywołają w Was "Dopasowani" Johna Marrsa. Polecam!


Za egzemplarz recenzencki "Dopasowanych"
serdecznie dziękuję Grupie Wydawniczej Publicat

piątek, 3 listopada 2017

Wystartowała akcja Czytaj PL!


2 listopada w całej Polsce pojawiło się 7 tysięcy darmowych wypożyczalni e-booków. Znajdziemy je m.in. na przystankach autobusowych, w restauracjach i w szkołach. Czytaj PL – jedna z największych na świecie akcji promujących czytelnictwo i jedyna taka w Polsce opanuje blisko 500 miast i mniejszych miejscowości na terenie całego kraju. Swoim zasięgiem wielokrotnie przebije poprzednie edycje i po raz pierwszy na taką skalę wykroczy poza granice kraju. Do wypożyczenia dostępne będą same bestsellery m.in. „Sekretne życie drzew” oraz „Shantaram”. 


Czytaj PL (www.czytajPL.pl) do tej pory było organizowane w niespotykanej w Polsce i na świecie skali, a w tym roku zasięg akcji będzie wielokrotnie większy. Akcja obejmie ponad 30 miast i dodatkowe 450, w których znajdują się szkoły biorące udział w akcji. Spośród 5000 zgłoszeń uczniów organizatorzy wyłonili 1000 Ambasadorów. Na ponad siedmiu tysiącach nośników pojawią się darmowe wypożyczalnie e-booków i audiobooków. Udostępnione zostaną kody QR do 12 bestsellerów, w tym 5 absolutnych nowości z 2017 roku. Po raz pierwszy w akcji weźmie udział 10 miast zagranicznych m.in.: Barcelona, Dublin, Lwów, Norwich, Nottingham, Praga i Reykjavik – Miasta Literatury UNESCO. Wszystko to będzie możliwe dzięki jednemu kodowi i jednej aplikacji. Zeszłoroczna edycja zachęciła do czytania tysiące osób. W tym roku przekona ich jeszcze więcej. Akcja organizowana jest już po raz piąty przez Krakowskie Biuro Festiwalowe, operatora programu Kraków Miasto Literatury UNESCO oraz platformę e-bookową Woblink.com.

Wśród bestsellerowych książek każdy znajdzie coś dla siebie. W kategorii kryminał do wirtualnej wypożyczalni trafi szwedzka „Księżniczka z lodu” Camilli Läckberg, której powieści przetłumaczone zostały na ponad 40 języków w 60 krajach. Miłośnicy książek przygodowych będą mieli okazję przeczytać m.in. głośną powieść „Shantaram” Gregory'ego Davida Robertsa, która przedstawia historię legendarnego zbiega ukrywającego się w Indiach. W lesie dzieją się zdumiewające rzeczy! Odkryje je przed czytelnikami Peter Wohlleben w „Sekretnym życiu drzew”. Do wypożyczenia będą również nagrodzone Nagrodą Zajdla „Czterdzieści i cztery” Krzysztofa Piskorskiego, „Miasto Archipelag. Polska mniejszych miast” Filipa Springera, „#WstydźSię!” Jona Ronsona i „Korona śniegu i krwi” Elżbiety Cherezińskiej. 


Do organizowanej z inicjatywy Instytutu Książki, pilotażowej odsłony akcji “Upoluj swoją książkę” zgłosiło się aż 1000 szkół ponadpodstawowych z całego kraju. Umożliwi ona wypożyczenie książki na 5 minutowej przerwie wprost z korytarza. Wystarczy smartfon i aplikacja. Na uczniów czekają również konkursy z atrakcyjnymi nagrodami. Ale to nie wszystko. W 200 restauracjach w ramach akcji „Czytaj PL na przystawkę” goście wypożyczą książki nie odchodząc od stolika, dzięki specjalnym nakładkom na menu.

Akcja Czytaj PL od początku jest organizowana w ramach programu Kraków Miasto Literatury UNESCO.

Aby skorzystać z darmowych wypożyczalni e-booków i audiobooków, należy pobrać aplikację Woblink ze sklepu App Store lub Google Play i przejść do zakładki Czytaj PL. Wystarczy jeden kod. Do całej kolekcji każdy może też zaprosić aż 5 znajomych. Czytaj PL trwa od 2 do 30 listopada. Lokalizator darmowych wypożyczalni e-booków można znaleźć na stronie www.czytajPL.pl

L i s t a    d o s t ę p n y c h    k s i ą ż e k :

1. Wojciech Drewniak „Historia bez cenzury 2”

2. Krzysztof Piskorski „Czterdzieści i cztery”

3. Gregory David Roberts „Shantaram”

4. Filip Springer „Miasto Archipelag. Polska mniejszych miast”

5. Anna Kamińska „Wanda”

6. Jakub Małecki „Ślady”

7. Dan Ariely „Szczera prawda o nieuczciwości”

8. Elżbieta Cherezińska „Korona śniegu i krwi”

9. Camilla Lackberg „Księżniczka z lodu”

10. Peter Wohlleben „Sekretne życie drzew”

11. Jon Ronson „#WstydźSię!”

12. Marek Kamiński „Marek i czaszka jaguara”

_______________________________________________________________

Organizatorzy Czytaj PL: Krakowskie Biuro Festiwalowe, Woblink

Partner strategiczny: Instytut Książki

Organizatorzy odsłony w szkołach (Upoluj swoją książkę): Instytut Książki, Krakowskie Biuro Festiwalowe, Woblink

Wydawcy: Znak Horyzont, Wydawnictwo Literackie, Wydawnictwo Marginesy, Wydawnictwo Karakter, SQN, Smak Słowa, Zysk, Wydawnictwo Czarna Owca, Otwarte, Insignis Media, Znak Emotikon

Miasta partnerskie: Kraków, Poznań, Łódź, Wrocław, Gdańsk, Katowice, Lublin, Toruń, Częstochowa, Opole, Gdynia, Rzeszów

Pozostałe miasta biorące udział w akcji: Warszawa, Białystok, Bydgoszcz, Bytom, Chorzów, Mysłowice, Rybnik, Sosnowiec, Szczecin, Tychy

Miasta Literatury UNESCO biorące udział w akcji: Dublin, Dunedin, Edynburg, Lwów, Norwich, Nottingham, Praga, Reykjavik, Dundee

Patronat medialny: LubimyCzytać.pl, Niestatystyczny.pl

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach Narodowego Programu Rozwoju Czytelnictwa

Akcja objęta Patronatem Ministra Edukacji Narodowej


źródło: mat. prasowe

piątek, 20 października 2017

RECENZJA: Marta Matyszczak, Zbrodnia nad urwiskiem (Wyd. Dolnośląśkie, 2017)

Po udanym debiucie literackim, Marta Matyszczak popełniła kolejne dzieło. Autorka postanowiła kontynuować opowieść o przygodach Szymona Solańskiego - prywatnego detektywa - oraz jego wiernego przyjaciela - psa Gucia. W ten oto sposób po "Tajemniczej śmierci Marianny Biel" przyszedł czas na "Zbrodnię nad urwiskiem". Nie ukrywam, że do lektury tejże nowości przystąpiłam nader ochoczo.

Tym razem Solańskiemu przychodzi zmierzyć się z zupełnie nieoczekiwanym przebiegiem zdarzeń. Po pierwsze, z niespodziewanym i nieoczekiwanym (również dla samej zainteresowanej) wyjazdem jego przyjaciółki - Róży Kwiatkowskiej. Po drugie, z niecodzienną sprawą, jaką zleca mu Czesław Koszycki - dziadek, niepokojący się o swoją wnuczkę, która przebywa w Irlandii i od tygodnia nie daje znaku życia. Solańskiemu nie pozostaje więc nic innego, jak tylko wyruszyć za granicę w poszukiwaniu Kasi Walasek. W owej podróży detektywowi nieodłącznie towarzyszy Gucio, który miał co prawda pozostać w kraju, lecz z przyczyń od niego niezależnych ostatecznie udał się w podróż ze swoim właścicielem.

Przybycie Solańskiego i Gucia na irlandzką wyspę Inishmore to dopiero początek przygód, jakie czekają bohaterów. Jak się szybko okazuje, to właśnie tutaj przebywa Róża Kwiatkowska. Równie szybko o tymże fakcie dowiaduje się Solański. Dokładniej rzecz ujmując, chwilę po przylocie przypadkowo spotyka przyjaciółkę w jednym z tamtejszych barów szybkiej obsługi. W ten oto sposób wszyscy bohaterowie znowu są razem. Co więcej, Róża nieoczekiwanie zacznie pomagać Szymonowi w śledztwie. Niestety sprawy mocno się komplikują i mimo komediowych sytuacji, bohaterom wcale nie jest do śmiechu.

Jak potoczą się losy bohaterów "Zbrodni nad urwiskiem" i czy Solańskiemu uda się odnaleźć Kasię Walasek? Tego oczywiście zdradzić nie mogę, gdyż popsułabym Wam całą frajdę z lektury. Mogę za to napisać z pełną odpowiedzialnością, że druga część przygód detektywa Solańskiego i jego psa Gucia jest równie frapująca i przezabawna jak pierwsza część, czyli "Tajemnicza śmierć Marianny Biel". Widać, że autorka świetnie czuje się w konwencji przez siebie przyjętej. Komedia kryminalna wychodzi jest zatem wyśmienicie. Humor przeplata się z intrygującym śledztwem, a całości dopełniają nietuzinkowi bohaterowie. Któż nie pokochał Gucia po lekturze pierwszej części? W sumie nawet Solański da się lubić (hahaha). A tak całkiem serio, "Zbrodnia nad urwiskiem" to bardzo fajna opcja na jesienne wieczory. Na pewno Was rozweseli w ten bury czas. Przekonajcie się sami! Dobra zabawa (i lektura oczywiście) gwarantowana. Szczerze polecam! 


Za egz. recenzencki "Zbrodni nad urwiskiem"
serdecznie dziękuję Wydawnictwu Dolnośląskiemu